czwartek, 8 marca 2012


Niech żyją kobiety!!!

Dziś króciutko, o pamięci, głównie tej mojej. O tym jaka jest zawodna i krucha.
No i oczywiście o kobietach – tytuł zobowiązuje. No i jakby nie było – dziś ósmy marca.

Wspominałem o grobie w Tumlinie. Leżą tam cztery osoby, które wymieniłem wcześniej. Płyta i nagrobek z napisami są zrobione z pięknego, czerwonego, tumlińskiego piaskowca. Ta płyta i napisy są stosunkowo nowe, powstały jakieś dziesięć lat temu. Jeździłem z rodzicami do kamieniarza, wybieraliśmy kamień i ustalaliśmy treść napisów. Płyta z napisami jest niewielka, więc zmieściło się niewiele danych dotyczących tych czterech osób. To, że w tej chwili nie pamiętam co dokładnie jest napisane, to jeszcze mały problem – przy najbliższej okazji zrobię zdjęcie i treść będzie.
Ale ja kompletnie zapomniałem co było napisane WCZEŚNIEJ. W zasadzie umknął mi z pamięci fakt, że była poprzednia płyta, gdzie znajdowały się napisy związane ze śmiercią dwóch osób które były pochowane jako pierwsze.

Ale od czego są kobiety!!! One mają inna pamięć - fakty, daty i nazwiska to ich domena. Na dodatek potrafią jeszcze pomyśleć, że warto czasem coś ważnego zapisać.

I było tak. Dziś w rozmowie ze swoją kobietą (może się nie obrazi za takie określenie), poskarżyłem się, że nie pamiętam co było napisane na dawnym grobie. Nie minęło dziesięć minut gdy Zosia wręczyła mi kartkę z taką oto treścią:


                             GRÓB

  FRANCISZKI Z MARUSZCZAKOWSKICH
   ANTONIOWEJ OSTOJA JANISZEWSKIEJ

                 3.IV.1868 – 14.II 1945

                        I JEJ CÓRKI

       ZOFII OSTOJA JANISZEWSKIEJ
      WIKTOROWEJ OSIADACZOWEJ

              31.III.1893 – 18.X.1977

                             R.J.P.

Mądra kobieta pomyślała, zapisała i przechowała. I dzięki temu znam daty, których bez tego zapisu mógłbym długo, bardzo długo szukać.

Czyli... Pamięć, owszem, jest potrzebna. Ale jeśli chcemy, żeby to co zapamiętane przez nas było także zachowane na przyszłość – zapisujmy, dokumentujmy, fotografujmy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz