Nieoceniony Pan Stanisław
Markowski z kancelarii parafialnej w Przeworsku odszukał kolejne
dokumenty. W księdze zaślubin odnalazł akt małżeństwa Wiktora
Janiszewskiego i Filipiny Rychter – Pelikańczyk, a w księdze
zapowiedzi wpisy dotyczące zapowiedzi tychże. Oto zapowiedzi :
Ten zapis zawiera nowe
dla mnie informacje.Do tej pory nie znałem imienia matki Wiktora –
to Marcjanna, z domu Majewska. Dopisałem Szacowną Antenatkę do
drzewa genealogicznego. Imię ojca – Franciszek – znałem już
wcześniej, z przekazu Ciotki Marii Adamczykowej.
Nie wiedziałem też,
gdzie urodził się Wiktor. W księdze wpisano Miżeniec – cyrkuł
Przemyski, poprawna, obecna nazwa to Miżyniec – dziś Ukraina,
bardzo blisko polskiej granicy. Adres zamieszkania Wiktora –
Przeworsk, dom nr 137. Wiek pana młodego 37 ½ roku.
Kolejna nowość –
miejsce urodzenia Filipiny Rychter. To Kozowa niedaleko Brzeżan,
czyli ta sama miejscowość, gdzie później urodzi się wnuk
Filipiny, a mój Dziadek, Marian Janiszewski. Filipina przed
małżeństwem mieszkała w Budach Przeworskich (obecnie to już
Przeworsk), w domu nr 17.
Wiek panny młodej 23 1/2
roku
Narzeczeni wykazali się
metrykami chrztu dnia 8 stycznia 1857, a zapowiedzi miały miejsce w
trzy kolejne niedziele stycznia – 11, 18 i 25.
Akt ślubu:
"Jako ja Ojciec
Franciszek Richter córce mojej małoletniej Filipinie na związek
małżeński z Wiktorem Janiszewskim zezwalam na to się przy
świadkach podpisuję" - i tu własnoręczny podpis:
"Franciszek
Pelikańczyk Rychter ojciec".
W jednym zdaniu pojawiają
się dwa brzmienia nazwiska, najpierw Richter, potem Rychter –
chyba to drugie jest właściwe, w końcu tak napisał sam
zainteresowany.
A ciekawe, że
dwudziestotrzyletnia panna uważana była za małoletnią i
potrzebowała do małżeństwa zgodę ojca...
Pod aktem zawarcia
małżeństwa podpisani są dwaj księża – proboszcz parafii p.w.
Ducha Świętego w Przeworsku, kanonik wiedeński Ludwik Boczkowski,
oraz dziekan i proboszcz parafii w Niepołomicach, Józef Kutrzeba.
Przypuszczam, że proboszcz z Niepołomic był znajomym, lub krewnym
którejś z rodzin – pana młodego, lub panny młodej i stąd jego
obecność.
Świadkami byli: znany nam
już poczmistrz Antoni Misiągiewicz, oraz Antoni Grocholski,
zastępca Skarbu Łańcut.
Grocholscy to bardzo znana
i bardzo rozgałęziona rodzina. Na stronie jej poświęconej o
Antonim pisze się tak:
"Rafał Antoni
Grocholski - żona Izabela Wysocka. Na podstawie tradycyi rodzinnej
jego potomków i osobistych informacyi nam udzielonych, nie popartych
wszakże dotychczas żadnymi dokumentami, notujemy, co następuje:
Po powstaniu 1831 r., zmuszony emigrować, Antoni Grocholski znalazł się w Galicyi, gdzie z czasem został administratorem czy pełnomocnikiem, Hr. Potockich z Łańcuta. Poślubił Izabelę z Wysockich, z którą przemieszkiwał z Żołyni czy Rakszawie, niedaleko Łańcuta. Zmarł w podeszłym wieku wkrótce po 1875 roku. Z małżeństwa wspomnianego miał sześciu synów i jedną córkę, mianowicie: Stefana, Zdzisława, Stanisława, Romana, Władysława, Augusta i Antoninę."
Po powstaniu 1831 r., zmuszony emigrować, Antoni Grocholski znalazł się w Galicyi, gdzie z czasem został administratorem czy pełnomocnikiem, Hr. Potockich z Łańcuta. Poślubił Izabelę z Wysockich, z którą przemieszkiwał z Żołyni czy Rakszawie, niedaleko Łańcuta. Zmarł w podeszłym wieku wkrótce po 1875 roku. Z małżeństwa wspomnianego miał sześciu synów i jedną córkę, mianowicie: Stefana, Zdzisława, Stanisława, Romana, Władysława, Augusta i Antoninę."
Jeden z synów Antoniego
Grocholskiego, Stanisław urodził się tego samego roku co Antoni
Janiszewski. Był znanym i cenionym malarzem. Jego obrazy znajdują
się w zbiorach w Monachium; Muzeum Narodowe w Krakowie posiada obraz
Śmierć sieroty; w dawnej galerii m. Lwowa znajdował się obraz
Śmierć Ofelii.
Garść informacji o
malarzu zaczerpnięta z internetu:
"Grocholski Stanisław
(1858-1932), malarz. Ur. 6 VI jako syn Antoniego i Izabeli z
Wysockich, w Żołyni koło Łańcuta. Ojciec jego przybył po r.
1831 z Wołynia do Galicji i znalazł pracę w dobrach łańcuckich
Potockiego. Grocholski rozpoczął studia w Szkole Sztuk Pięknych w
Krakowie, pod kierunkiem Matejki, po czym wyjechał do Paryża, gdzie
pozostawał w pracowni Bonnata. Późniejsze studia w Akademii w
Monachium pod kierunkiem prof. Aleksandra Wagnera wpłynęły
decydująco na charakter malarstwa Grocholskiego. Grocholski należał
do wybitniejszych przedstawicieli malarstwa monachijskiego. Malował
wnętrza chat chłopskich, przedstawiając rozgrywające się w nich
życie codzienne, jak wesela, odpusty, choroby, bójki, Żydów zaś
często przy modlitwie.
W 1901 r. wyjechał artysta do Ameryki i osiadł w Buffalo, gdzie
zmarł 26 II 1932 r."Stanisław Grocholski - Śmierć sieroty
Zaślubiny Wiktora i
Filipiny odbyły się 31 stycznia 1857 r. Półtora roku później
przyszedł na świat Antoni, cztery lata później – Maria, a pół
roku po jej narodzinach Wiktor Janiszewski już nie żył.
Zapytałem Pana
Markowskiego o miejsce ewentualnego pochówku Wiktora. Nie miał dla
mnie dobrych wiadomości. Najstarszy przeworski cmentarz nie
istnieje. Został "zlikwidowany" w latach sześćdziesiątych
ubiegłego wieku. Zlikwidowany, to znaczy zrównany z ziemią, bez
żadnego szacunku dla znajdujących się tam szczątków ludzkich. W
jego miejscu dziś funkcjonuje dom kultury...
Istniejąca do dziś
nekropolia założona została w 1866 roku. Wniosek jest jasny.
Wiktor zmarł w roku 1861, więc musiał być pochowany na starym
cmentarzu. Odwiedziłem cmentarz istniejący i rzeczywiście -
najstarsze nagrobki pochodzą z końca wieku XIX i początków wieku
XX.
Potem wybrałem się do
Muzeum w Przeworsku. Muzeum mieści się w dawnym pałacu
Lubomirskich.
Lubomirscy byli
pracodawcami – może Franciszka, ojca Wiktora, a na pewno Jana
Kantego Janiszewskiego - dziadka Wiktora.
Tak o Janie Kantym pisze w
swoim tekście Maria z Janiszewskich Adamczykowa (siostra Wiktora):
"Jan Kanty ur.1747
zarządzał kluczem przeworskim będącym własnością Ks.Zofii z
Krasińskich Lubomirskiej – potem miał w dzierżawie wieś
Halakówkę, ożenił się z Apolonią Hełczyńską, córką
generalnego zarządcy Ks. Czartoryskich..."
Na parterze muzeum, na
jednej ze ścian, wśród wielu innych wisi ta fotografia:
Podpis pod nią brzmi:
"Rodzina Markiewiczów
– rzeźników
zamieszkałych przy
ul.Bernardyńskiej 3
Antoni Markiewicz, żona
Ewa, matka żony
Katarzyna Strutyńska –
dyplomowana akuszerka"
No i proszę – nie wiem
jak wyglądała Maria, córka Wiktora Janiszewskiego, ale wiem jak
wyglądała kobieta, która odbierała jej poród. W akcie chrztu
akuszerka Katarzyna Strutyńska jest wymieniona z imienia
i nazwiska...
Poprzednim razem w
Przeworsku było zimno, lał deszcz. Teraz panował skwar. Tylko w
Bazylice chłód, spokój i cisza.
Tego samego dnia wybrałem
się jeszcze do Sanoka.
Dzień dobry. Bardzo ciekawe wiadomości na Pana blogu. Odezwę się po zalogowaniu.
OdpowiedzUsuń